Przejęcie strony od poprzedniego wykonawcy: checklista dostępów i pułapek
Przejęcie strony internetowej krok po kroku: kto jest właścicielem domeny, jakie dostępy zebrać, na co uważać w umowie i co sprawdzić zaraz po zmianie wykonawcy.
Bartosz Ogrodowicz 8 min czytania

› spis treści
- Typowe sytuacje przy zmianie wykonawcy
- Kto jest właścicielem domeny i hostingu - i jak to sprawdzić
- Lista dostępów do zebrania
- Prawa autorskie do strony internetowej i umowa
- Jak przejąć stronę bezpiecznie
- Pierwszy przegląd techniczny po przejęciu
- Co jeśli dostępów nie da się odzyskać
- Checklista
- Najczęstsze pytania
- Podsumowanie
Przejęcie strony internetowej po innym wykonawcy to jedna z najczęstszych sytuacji, z jakimi zgłaszają się do mnie firmy. Czasem to spokojna zmiana wykonawcy strony, czasem nerwowe szukanie haseł, bo ktoś przestał odbierać telefon. W obu przypadkach kolejność działań jest podobna: najpierw ustalić, kto faktycznie jest właścicielem domeny i serwera, potem zebrać dostępy, zabezpieczyć stronę i dopiero wtedy cokolwiek zmieniać.
Typowe sytuacje przy zmianie wykonawcy
Najczęściej spotykam trzy scenariusze:
- Wykonawca strony zniknął - firma zamknęła działalność, freelancer zmienił branżę, telefon i e-mail milczą.
- Wykonawca nie odpowiada albo odpowiada wybiórczo - formalnie współpraca trwa, ale na prośby o zmiany czeka się tygodniami, a pytanie o hasła zostaje bez odpowiedzi.
- Rozstanie z porozumieniem - obie strony chcą zakończyć współpracę i jest szansa na uporządkowane przekazanie wszystkiego.
Trzeci scenariusz jest najprostszy, ale nawet wtedy warto mieć listę, bo przy przekazaniu zawsze o czymś się zapomina - najczęściej o licencjach wtyczek i dostępie do Google Search Console.
Kto jest właścicielem domeny i hostingu - i jak to sprawdzić
To pierwsza rzecz, którą ustalam. Domena i hosting są fundamentem - jeśli są zarejestrowane na wykonawcę, a nie na Twoją firmę, to formalnie nie masz nad nimi kontroli.
Domena. Domeny .pl są rejestrowane w rejestrze prowadzonym przez NASK, ale za pośrednictwem rejestratorów (partnerów NASK). Osoba lub firma, na którą zarejestrowana jest domena, to abonent. Na początek warto sprawdzić domenę w wyszukiwarce WHOIS na stronie dns.pl - zobaczysz tam m.in. rejestratora i daty ważności. Danych abonenta, który jest osobą fizyczną, WHOIS publicznie nie pokazuje, więc sam wynik nie zawsze rozstrzyga sprawę.
Pewniejszym sposobem jest dostęp do panelu u rejestratora. Jeśli masz własne konto i domena jest w nim widoczna - świetnie. Jeśli domena „wisi” na koncie wykonawcy, trzeba ją przenieść na Twoje konto lub do innego rejestratora (do tego służy kod AuthInfo), a jeśli abonentem jest wykonawca - także zmienić abonenta. Procedury zależą od rejestratora, więc zawsze zaczynam od jego pomocy technicznej.
Hosting. Sprawdź, kto płaci faktury za serwer i na kogo jest konto. Jeżeli faktury przychodzą do wykonawcy, a Ty płacisz mu „w pakiecie”, to hosting najpewniej należy do niego. Wtedy zwykle lepiej przenieść stronę na serwer założony na Twoją firmę - o tym, jak to zrobić bez przestoju, piszę w tekście o migracji strony na nowy hosting.
Lista dostępów do zebrania
Przy przejęciu zbieram dostępy do wszystkiego, co składa się na stronę i jej otoczenie:
- Rejestrator domeny - konto w panelu, w którym widać domenę i datę odnowienia.
- DNS - często u rejestratora, ale bywa w Cloudflare lub na hostingu. Bez tego nie przepniesz strony ani poczty.
- Hosting i panel administracyjny - konto klienta u dostawcy oraz panel serwera (np. DirectAdmin, cPanel).
- FTP / SSH - dostęp do plików strony.
- Baza danych - nazwa bazy, użytkownik, hasło, dostęp do phpMyAdmin lub podobnego narzędzia.
- Panel CMS z kontem administratora - własne konto z pełnymi uprawnieniami, a nie wspólne konto „admin” używane przez wszystkich.
- Poczta firmowa - gdzie jest hostowana i kto ma dostęp do panelu skrzynek.
- Google Search Console - uprawnienia właściciela, nie tylko użytkownika.
- Google Analytics 4 - rola administratora na poziomie konta.
- Google Tag Manager - uprawnienia administratora kontenera.
- Profil Firmy w Google (Google Business Profile) - rola głównego właściciela.
- Licencje płatnych wtyczek i motywów - na czyje konto są kupione i do kiedy ważne.
- Repozytorium kodu - jeśli strona była pisana na zamówienie, kod powinien być w repozytorium, do którego masz dostęp.
Jedna zasada: konta Google (Search Console, GA4, Tag Manager, Profil Firmy) powinny być przypisane do adresu e-mail Twojej firmy, a wykonawca może mieć w nich co najwyżej rolę użytkownika.
Prawa autorskie do strony internetowej i umowa
Tu zaznaczam od razu: nie jestem prawnikiem i to nie jest porada prawna. Opisuję tylko, na co zwracam uwagę klientów, zanim skonsultują sprawę z prawnikiem.
Sama zapłata za stronę nie oznacza automatycznie, że masz do niej pełne prawa. Prawa autorskie do strony internetowej - projektu graficznego, tekstów, zdjęć, kodu - co do zasady przysługują twórcy, dopóki umowa nie stanowi inaczej. W umowie warto szukać:
- przeniesienia autorskich praw majątkowych albo udzielenia licencji - to dwie różne rzeczy, z różnymi konsekwencjami,
- pól eksploatacji - czyli wymienionych sposobów, w jakie wolno Ci korzystać z utworu (np. publikacja w internecie, modyfikacja, zwielokrotnianie),
- zapisów o kodzie źródłowym - czy go otrzymujesz i czy możesz zlecić jego zmiany innej osobie,
- zgody na wykonywanie zależnych praw autorskich, jeśli planujesz przerabiać stronę.
Jeśli umowy nie ma albo jest bardzo ogólna, a planujesz poważniejsze zmiany lub budowę nowej strony na bazie starej, skonsultuj to z prawnikiem. Warto też pamiętać, że gotowe motywy i wtyczki mają własne licencje, niezależne od umowy z wykonawcą.
Jak przejąć stronę bezpiecznie
Kiedy dostępy są już w Twoich rękach, kolejność jest ważna:
- Kopia zapasowa przed jakąkolwiek zmianą - pliki i baza danych, zapisane poza serwerem. Jeśli coś pójdzie nie tak, masz punkt powrotu.
- Zmiana haseł - do wszystkich paneli z listy wyżej, łącznie z bazą danych i FTP.
- Usunięcie starych kont - konta administratorów, których nikt nie rozpoznaje, dodatkowi użytkownicy FTP, stare klucze SSH, dostępy w narzędziach Google.
- Włączenie 2FA - przynajmniej na rejestratorze, hostingu, panelu CMS i kontach Google.
Pierwszy przegląd techniczny po przejęciu
Po zabezpieczeniu robię przegląd, żeby wiedzieć, w jakim stanie jest strona. Sprawdzam:
- wersje - CMS, PHP na serwerze, motyw; przestarzałe wersje to najczęstsza furtka dla włamań,
- wtyczki - które są aktywne, które porzucone przez autorów, które się dublują,
- kopie zapasowe - czy w ogóle są robione, gdzie trafiają i czy da się z nich odtworzyć stronę,
- bezpieczeństwo - ślady infekcji, podejrzane pliki, certyfikat SSL, uprawnienia plików,
- wydajność - czas ładowania, wyniki na telefonie, cache, rozmiar obrazków.
Z przeglądu powstaje lista: co pilne, co do zrobienia w najbliższych tygodniach, a co może poczekać. Taki przegląd wykonuję na start opieki nad stroną, bo bez niego trudno uczciwie wycenić dalszą pracę. Więcej o tym, co powinna obejmować stała opieka, piszę w artykule Opieka nad stroną internetową - co obejmuje.
Co jeśli dostępów nie da się odzyskać
Zdarza się, że wykonawca zniknął i nie ma kogo zapytać. Wtedy:
- Domena - jeśli to Ty jesteś abonentem, rejestrator po weryfikacji tożsamości może przywrócić Ci dostęp lub wydać kod AuthInfo. Jeśli abonentem jest wykonawca, sprawa robi się trudniejsza i zwykle wymaga kontaktu z rejestratorem, a czasem prawnika.
- Hosting - jeśli płacisz za serwer i konto jest na Twoją firmę, pomoc techniczna dostawcy przywróci dostęp. Jeśli nie, a strona wciąż działa, da się zwykle odtworzyć ją z zewnątrz lub przenieść treści na nowy serwer.
- Narzędzia Google - do Search Console można dodać się jako nowy właściciel po weryfikacji domeny przez DNS. W GA4 czasem prościej jest założyć nową usługę i zaakceptować utratę historii. Profil Firmy w Google ma własną procedurę przejęcia własności.
- Panel CMS - mając dostęp do bazy danych lub plików, da się utworzyć nowe konto administratora.
W skrajnych przypadkach - brak domeny, brak serwera, brak kodu - bywa, że rozsądniej jest zbudować nową stronę internetową niż walczyć o starą.
Checklista
- Sprawdź domenę w WHOIS na dns.pl i ustal rejestratora oraz datę ważności.
- Upewnij się, że abonentem domeny jest Twoja firma.
- Uzyskaj własne konto u rejestratora z widoczną domeną.
- Ustal, gdzie są zarządzane rekordy DNS, i zdobądź do nich dostęp.
- Sprawdź, na kogo jest konto hostingowe i kto opłaca faktury.
- Zbierz dostępy do panelu serwera, FTP/SSH i bazy danych.
- Załóż własne konto administratora w CMS.
- Ustal, gdzie działa poczta firmowa, i przejmij panel skrzynek.
- Przejmij rolę właściciela w Google Search Console.
- Przejmij rolę administratora w GA4 i Google Tag Manager.
- Przejmij rolę głównego właściciela Profilu Firmy w Google.
- Spisz licencje płatnych wtyczek i motywów oraz konta, na które są kupione.
- Uzyskaj dostęp do repozytorium kodu, jeśli istnieje.
- Przejrzyj umowę pod kątem praw autorskich i kodu źródłowego - w razie wątpliwości z prawnikiem.
- Zrób pełną kopię zapasową, potem zmień hasła, usuń stare konta i włącz 2FA.
- Zleć przegląd techniczny i ustal plan dalszej opieki.
Najczęstsze pytania
Czy mogę przejąć stronę bez zgody poprzedniego wykonawcy?
Technicznie często tak, jeśli domena i hosting są na Ciebie. Prawnie zależy to od umowy i od tego, kto ma prawa do projektu i kodu. Jeśli wykonawca jest właścicielem domeny lub nie przeniósł praw, skonsultuj sytuację z prawnikiem, zanim zaczniesz zmiany.
Wykonawca strony zniknął, a domena zaraz wygasa. Co robić?
Najpierw sprawdź w WHOIS datę ważności i rejestratora, potem skontaktuj się z rejestratorem. Jeśli jesteś abonentem, zwykle możesz odnowić domenę sam po weryfikacji. Nie zostawiaj tego na ostatni dzień - wygasła domena przestaje działać razem ze stroną i pocztą.
Ile trwa przejęcie strony internetowej?
Gdy wykonawca współpracuje, samo przekazanie dostępów to kwestia dni. Gdy trzeba odzyskiwać dostępy przez rejestratora i hosting, proces może się wydłużyć - wtedy najwięcej czasu zajmuje oczekiwanie na odpowiedzi i weryfikacje.
Czy po przejęciu trzeba od razu przenosić stronę na inny hosting?
Nie zawsze. Jeśli konto hostingowe jest na Twoją firmę, a serwer działa sprawnie, przeniesienie nie jest konieczne. Robię je głównie wtedy, gdy hosting należy do poprzedniego wykonawcy albo serwer jest przestarzały.
Podsumowanie
Przejęcie strony internetowej to przede wszystkim porządkowanie własności i dostępów: domena i hosting na Twoją firmę, własne konta we wszystkich narzędziach, zmienione hasła i kopia zapasowa przed pierwszą zmianą. Kwestie praw autorskich warto wyjaśnić z prawnikiem, zanim zaczniesz przebudowę.
Jeśli zmieniasz wykonawcę i chcesz, żeby ktoś przeprowadził to za Ciebie, zajrzyj do oferty opieki nad stroną - kosztuje 250 zł brutto miesięcznie, a na start robię przegląd techniczny, po którym wiesz, w jakim stanie jest Twoja strona.


